Reakcje sąsiadów Armenii na wybory parlamentarne 

Azerbejdżan 

Władze w Baku z bardzo dużym zainteresowaniem śledziły proces wyborczy w Armenii, stawiając jednoznacznie na wygraną Nikola Paszynjana. 

Powody tego wyboru są jednoznaczne – to za rządów Nikola Paszynjana doszło do uznania integralności terytorialnej Azerbejdżanu, a temat Górskiego Karabachu praktycznie zniknął z polityki zagranicznej Armenii. Realizując konsekwentnie politykę normalizacji stosunków z sąsiadami, Premier Armenii porzucił, niewygodny dla Azerbejdżanu, temat powrotu ludności ormiańskiej do Karabachu. Wykonał też szereg innych gestów, mniej lub bardziej symbolicznych, jak np. eliminowanie z przestrzeni publicznej symboli ważnych dla ormiańskiej tożsamości narodowej (Góry Ararat), czy tez zmniejszenie aktywności w zakresie starań o  międzynarodowe uznanie ludobójstwa Ormian z 1915 roku, co miało ocieplić stosunki z Turcją. Chcąc doprowadzić do zawarcia traktatu pokojowego z Azerbejdżanem, rząd wszczął przygotowania do referendum konstytucyjnego w celu zmiany Ustawy Zasadniczej zgodnie z żądaniami Baku.  

Wszystkie te działania N. Paszynjana miały swój realny wymiar – pierwszy raz od wielu dziesięcioleci nawiązane zostały stosunki handlowe pomiędzy Armenią a Turcją i Azerbejdżanem. Z pomocą USA rozpoczął się proces utworzenia korytarza tranzytowego TRIPP przez terytorium południowej Armenii. Utworzenie takiego korytarza, początkowo wg dokumentów z 2020 „eksterytorialnego” pod kontrolą Rosji, żąda Azerbejdżan, ale i Turcja. 

Przed wyborami z Azerbejdżanu niejednokrotnie płynęły sygnały, że wygrana prorosyjskiej opozycji zakłóci proces negocjacji i może doprowadzić do kolejnego konfliktu. 

Warto jednak zauważyć, że o ile Baku jednoznacznie wspierało Nikola Paszynjana, to równocześnie zainteresowane było, aby był to osłabiony Paszynjan. Bardzo wysoka wygrana N.Paszynjana Azerbejdżanowi nie była potrzebna. Ilham Alijew chciał, aby po ormiańskiej stronie stołu negocjacyjnego był ktoś, kto balansuje na granicy utraty władzy. Wówczas pozycja negocjacyjna Azerbejdżanu byłaby wyższa.  

Z tego też powodu polityka Baku w okresie przedwyborczym była dosyć zaskakująca. Media prorządowe otwarcie wspierały Paszynjana, krytykując „partię wojny” (czyli Karapetiana i Koczarjana), grożąc nawet, że jeśli Omrianie dokonają złego wyboru, to może dojść do ataku Azerbejdżanu i „naród ormiański znajdzie się w poważnych tarapatach” (I.Alijew). Jednocześnie, w trakcie trwających rozmów pokojowych, Azerbejdżan nie dokonał praktycznie żadnych, symbolicznych nawet ustępstw, które pomogłyby Paszynjanowipokazać w Armenii pozytywy swojej polityki.  

Ba! To właśnie w okresie przedwyborczym Azerbejdżan nasilił niszczenie w Górskim Karabachu kościołów i miejsc pamięci Ormian. To też w tym okresie nasiliła się w Azerbejdżanie promocja pojęcia „Zachodni Azerbejdżan”, czyli terytorium współczesnej Armenii – otwarto festiwal „Powrót do Zachodniego Azerbejdżanu”, zapowiedziano utworzenie klubu piłkarskiego o tej nazwie, a na jednym z bakijskich uniwersytetów otwarto wydział mający na celu badanie potencjału gospodarczego „Zachodniego Azerbejdżanu”. Wszystkie te działania jednoznacznie wpływały na Ormian i zwiększały poparcie dla opozycji, która krytykuje negocjacje Paszynjana z Alijewem. 

Te działania Azerbejdżanu mogą się wydawać nielogiczne, ale były właśnie dobrze przemyślane – Paszynjan miał wygrać, ale osłabiony, z mocno spolaryzowanym społeczeństwie i parlamencie. Wówczas Paszynjan będzie bardziej zależny od zewnętrznej legitymacji, a więc bardziej podatny na kontrolę. 

Gruzja 

Wynik wyborów w Armenii Gruzini przyjęli bez większego zaskoczenia. Stało się to, czego oczekiwały praktycznie wszystkie liczące się środowiska polityczne – wygrana Nikola Paszynjana i jego partii „Umowa Społeczna”. Stąd też nikt nie kwestionuje ważności wyborów oraz osiągniętych przez partie Premiera Nikola Paszynjana rezultatu.  

Ekspoerci zauważają jednocześnie, że pomimo wygranej, Nikol Paszynjan nie osiągnął zakładanego celu – większości konstytucyjnej. Jego partia osiągnęła 49,81% głosów w wyborach (64 miejsc w Parlamencie), jednakże jest to mniej niż w roku 2021, gdy „Umowa Społeczna” zdobyła 53,92% i 71 mandatów. 

 Zwracają przy tym, że w stosunku do roku 2021 wzrosło poparcie dla partii prorosyjskich, które mają łącznie 41 miejsc w parlamencie – 29 mandatów „Silnej Armenii” SamwelaKarapetiana (23,27%) i 12 „Związek Armenii” Roberta Koczarjana (9,92%). Przy czym większość elektoratu Koczarjana ewidentnie przeszła na „Silną Armenię” (spadek poparcia „Związku Armenii” o 11,19% wobec wyborów w 2021, gdy to partia miała 21,04% poparcia i 29 mandatów). 

Tak więc, pomimo zwycięstwa, opozycja zachowała siłę i należy spodziewać się ostrego sporu politycznego. Paszynjan, pomimo otrzymanego mandatu do kontynuowania swojej polityki, będzie miał z jego realizacją znacznie większe trudności niż dotychczas. 

Turcja 

Podobnie jak Azerbejdżan, władze Turcji zainteresowane były wygraną Nikola Paszynjana, licząc, że po wyborach Armenia podejmie bardziej dynamiczne kroki w kierunku podpisania traktatu pokojowego z Azerbejdżanem oraz normalizacji stosunków z sąsiadami. Warto tu podkreślić, że jest to również jeden z kluczowych kierunków polityki zagranicznej rządu Armenii – pełna normalizacja stosunków ormiańsko-tureckich (Ankara i Erywań nie utrzymują żadnych stosunków dyplomatycznych, a wspólna granica pozostaje zamknięta od 1993 roku). Partie opozycyjne są tym działaniom Paszynjana przeciwne, stąd rząd Turecki negatywnie odnosił się do możliwości wygrania wyborów przez partie, które to Rosję, nie zaś Turcję, uważają za partnera strategicznego Armenii. 

Proces normalizacji stosunków z Turcją rozpoczął się w 2021 roku kiedy to powołano specjalnych przedstawicieli obu państw, zaś już na początku 2022 Turcja i Armenia zgodziły się na negocjacje bez jakichkolwiek warunków wstępnych. W 2022 roku przywrócono bezpośrednie połączenia lotnicze pomiędzy Erywaniem i Stambułem, zaś rok później otwarto możliwość przewozów cargo. 

Od stycznia br. posiadacze paszportów dyplomatycznych, służbowych i specjalnych obu państw otrzymali możliwość bezpłatnego uzyskania wiz elektronicznych, zaś już w trakcie kampanii wyborczej, w  maju podpisano porozumienie w sprawie wspólnej renowacji historycznego mostu Ani, co pozwoli na otwarcie tam granicy lądowej. Kolejnym etapem będzie otwarcie trasy kolejowej Achalkalaki-Kars, co pozwoli na łatwiejszy handel pomiędzy oboma krajami. 

Wybór Paszynjana dla Turcji jest kontynuacją polityki rozpoczętej w 2021 roku, stąd też jawne demonstrowanie zadowolenia przez Ankarę wyniku wyborów. 

Iran 

W przypadku Iranu możemy mówić o dosyć spokojnym oczekiwaniu na wyniki wyborów w Armenii. Wygrana Nikola Paszynjana gwarantowała kontynuację bardzo dobrych stosunków pomiędzy oboma państwami. Wygrana Samwela Karapetiana i Roberta Koczariana również, zdaniem dyplomacji irańskiej, nie miałaby negatywnego wpływu na współpracę obu Państw.  

Z tym, że w tym drugim przypadku bez wątpienia doszłoby do wstrzymania, a może nawet i rezygnacji z budowy korytarza transportowego przez południową Armenię. A tu jest jedna z głównych obaw rządu w Teheranie co do przyszłości – obecność jakichkolwiek sił USA na północnej granicy Iranu. Teheran nie ma oczywiście żadnych możliwości wpływu na powstanie tej inwestycji, a wygrana partii prorosyjskich byłyby w sumie jedyną możliwością jej zablokowania. 

Warto podkreślić, że część ekspertów jako ewentualne irańskie poparcie dla partii prorosyjskich widzi w tym, że proeuropejski i proatlantycki kurs Nikola Paszynjana będzie utrudniać współpracę Iranu z państwami Eurazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej. Z punktu widzenia Iranu jest to w sumie nieistotne – Iran może współpracować w ramach tej organizacji poprzez Morze Kaspijskie. Budowa TRIPP nie powinna wpłynąć na stosunki ormiańsko-irańskie niezależnie od władzy w Erywaniu.